Najwyższy szczyt europejskiej części Hiszpanii (wbrew temu co na ogół
przychodzi nam na myśl) nie leży w Pirenejach (najwyższy wierzchołek Pico
de Aneto 3404 m) ale w Andaluzji, w Górach Betyckich,
w paśmie Sierra Nevada. W pobliżu znajduje się najwyższa droga Europy
(3380 m) wprowadzająca niemal na wierzchołek Pico del Veleta
(3396 m). Najwyższym szczytem Hiszpanii jest Pico del Teide
(3718 m) leżący na Wyspach Kanaryjskich w Afryce (dlatego nie ma
go na liście KORONA EUROPY).
Nazwa pochodzi się od imienia muzułmańskiego króla Muleya Abdula Hassana
(ponoć pochowanego na wierzchołku), ojca ostatniego muzułmańskiego władcy Granady,
Boabdila. Szczyt prawdopodobnie zdobywany był już w średniowieczu, co biorąc
pod uwagę niezbyt dużą stromość południowych zboczy, nie wydaje się niczym
nadzwyczajnym. Pierwsze zapiski o wejściach na wierzchołek pochodzą
z XIX wieku.
CHARAKTERYSTYKA GÓR
Sierra Nevada dość mocno różni się od gór Polski. Pasmo jest bardzo wysuszone.
W najwyższej części (od około 3000 m) krajobraz przypomina kamienistą
pustynię, niemal zupełnie pozbawioną roślinności. Powyżej 2000 m znajduje się
piętro alpejskie z jałowcami, a powyżej 1500 m niskie, kłujące, niemal
bezlistne suchorośla. Leżące niżej piętro leśne (od około 1000 m) pierwotnie
sięgało znacznie wyżej, jednak w wyniku wycinki ich powierzchnia uległa
znacznemu ograniczeniu. Obecnie w wielu miejscach wprowadzane jest zalesianie
(głównie sosna) i w niektórych miejscach zasięg lasów sięga grubo powyżej
2000 m.
Spośród zwierząt najłatwiej spotkać niezbyt płochliwe kozice, zwłaszcza
nad ranem w pobliżu kamiennych schronów. Zwierzęta przybywają tam dość chętnie licząc
na dokarmianie. Na niektórych łąkach wypasa się owce i bydło, czasami konie.
Najwyższe partie gór są pozbawione wody. Od 3000 m w dół aż do podnóży przestaje
to być dużym problemem. W wielu miejscach zbocza poprzecinane są niemal poziomo
biegnącymi kanalikami. Ich sieć była rozbudowywana od średniowiecza. Woda ze strumieni
wpływa w nie i przesiąkując w dół zbocza nawilża je i zwiększa
obszar pastwiska. Stąd bierze się żółty kolor trawy powyżej kanałów
i zielony poniżej. Część z nich wysycha i staje się wtedy wygodną
ścieżką (i naogół jedyną), bądź dogodnym miejscem na biwak, o ile
dysponujemy płachtą biwakową, gdyż na namiot jest tam niemal zawsze za wąsko.
W tej chwili nie ma już żadnych resztek dawnych lodowców. Ostatnie płaty
wiecznego śniegu będące ich pozostałością zanikły w początkach
XX wieku. Np. w Corral del Veleta.
Większość pasma obejmuje park narodowy Parque Nacional de Sierra Nevada. Biwakowanie
oficjalnie dozwolone jest w miejscach do tego przeznaczonych. W rejonach
gdzie takich miejsc brak, dzikie biwaki są tolerowane. Nie ma znakowanych szlaków
turystycznych. Na wschód od Mulhacén'a również ścieżki należą do rzadkości.
TERMIN
Od listopada do maja utrzymuje się pokrywa śnieżna, później już tylko pojedyńcze
płaty śniegu. Za najlepsze do turystyki uchodzą miesiące letnie i jesienne.
W lecie nawet w najwyższych partiach gór temperatura może w dzień
osiągnąć 30° C, a w nocy spaść poniżej 0° C. Jesienią
temperatury są niższe ale widoczność znacznie lepsza, zwłaszcza w kierunku
południowym, gdyż nie ma już tak dużego parowania nad Morzem Śródziemnym. Większość
opadów występuje w chłodnej połowie roku.
TRANSPOTRT I TRASY
Najłatwiej (i na ogół najtaniej) z Polski można się dostać do najbliższego
portu lotniczego jakim jest Malaga tanimi liniami lotniczymi (czasami połączenie
obsługiwane jest wyłącznie w sezonie letnim, lub trzeba lecieć z przesiadkami,
lub wylot z lotniska położonego niedaleko Polski).
Air Berlin
Easy Jet
German Wings
Jet2
Norwegian Air
Ryan Air
Z lotniska na dworzec można dostać się kolejką miejską (RENFE), kursuje od
7 rano niemal do północy, koszt 1 €, bilety do kupienia
w automacie koło peronów, zachować do kontroli przy opuszczaniu dworca na
stacji docelowej. Czas przejazdu do dworca autobusowego około 10 minut
(4 przystanki). Jeden przystanek dalej centrum i koniec linii.
W podobnej cenie i godzinach kursuje autobus nr 19, który
w drodze do centrum zatrzymuje się również przy dworcu autobusowym.
W związku ze wzrostem przylotów tanich linii lotniczych w sezonie często występuje
problem braku wolnych miejsc noclegowych (zwłaszcza tych tańszych).
Autobusy do Grenady kursują co godzinę. Trochę dłużej trwa przejazd, koszt około
10 €. Autobus kończy trasę na głównym dworcu autobusowym w północnej części
miasta. Połączenie z centrum zapewnia autobus komunikacji miejskiej nr 3
(bilet kupujemy u kierowcy, 1 €). Przejazd do centrum w pobliże katedry
to około 15 minut (przy braku dużych korków).
Z tego dworca, raz dziennie (godz. 9.00) odjeżdża autobus lub bus
(w zależności od ilości sprzedanych biletów) do kurortu narciarskiego Pradollano,
zwanego też Solynieve. Na tabliczce w autobusie jako przystanek końcowy pisze
jednak Sierra Nevada. Kurs obsługuje linia Autocares Bonal (tel. 95/8465022). Bilet
(w jedną stronę) kosztuje około 5 €. Przejazd trwa niecałą godzinę
(około 40 km) i kończy się na Hoya de la Mora (około 2500 m), przy
Ośrodku Informacyjnym Parku Narodowego Sierra Nevada "El Dornajo"
(tel. 95/8340625). Obok znajduje się hotel Albergue Universitario, mieści on
również małą kafeterię z tarasem na którym możemy podziwiać charakterystyczny
wierzchołek Pico de Veleta. Kawałek dalej obserwatorium astronomiczne, sanktuarium
Matki Boskiej - Virgen de las Nieves i parking. Jest to najwyżej
położone miejsce do którego można dojechać własnym samochodem. Wyżej mogą wjeżdżać
jedynie pojazdy należące do parku, biorące udział w budowie infrastruktury
narciarskiej i... rowerzyści.
W ośrodku informacyjnym możemy zakupić bilet na bus wywożący turystów w pobliże
szczytu Veleta. Bilet w jedną stronę kosztuje 4,5 €, w dwie
7,5 €, do 9 i powyżej 65 lat 50 % zniżki. Bus kursuje od godziny około
ósmej do około dziewiętnastej, wykonuje siedem kursów w każdą stronę (w soboty,
niedziele i święta dwa razy więcej). Informacje i rezerwacje pod
tel. 630959739. W drodze towarzyszy nam przewodnik udzielający krótkiej prelekcji
(w języku hiszpańskim). Droga wspina się licznymi serpentynami najpierw przez obszar
łąk alpejskich, a później po rumoszu skalnym. Na prawo widać radioteleskop
i liczne wyciągi narciarskie. Mijamy jedyny rozjazd. Droga w prawo prowadzi do
budowanego hotelu.
Bus wywozi nas na wysokość około 3100 m, dalej musimy już iść pieszo. Przy tak
gwałtownym zwiększeniu wysokości (o 2500 m) w krótkim czasie (około
2 godziny) u niektórych osób mogą wystąpić objawy choroby wysokogórskiej.
Zażycie polopiryny na ogół pomaga. Na wysokości 3200 m droga rozdziela się na dwie
odnogi. Na wprost, w kierunku przełęczy, prowadzi droga szutrowa. W lewo, do
góry, asfalt wyprowadza nas serpentynami w stronę wierzchołka. Po minięciu ostatniego
wyciągu (około 3300 m) kończy się asfalt. Dalej już droga gruntowa, do 3380 m.
Jest to najwyższa droga Europy, cel wielu rowerzystów. Stąd już stromą ścieżką na szczyt
Veleta (3396 m). Na którym obok betonowego słupka znajduje się budynek
nieczynnego już wyciągu. Przy dobrej widoczności (raczej nie w lecie) można dostrzec
góry Rif w marokańskim Atlasie. Warto spojrzeć w kierunku wschodnim. Widać
Mulhacén i drogę prowadzącą przez jego podnóża (przedłużenie "naszej"
drogi szutrowej prowadzącej na przełęcz).
Tuż nad przełęczą znajduje się dość duży kamienny schron Refugio La Carihuela.
W pobliżu nie ma wody. Od zachodu dołącza ścieżka prowadząca głównym grzbietem
z miejscowości Lanjarón (dwa dni marszu), trasa jest trudna i czasami wymaga
użycia liny. Na samej przełęczy droga przegrodzona jest zespawanym szlabanem. Stanowiąc
najdalsze miejsce do którego może dojechać samochód. Nawet gdyby udało się go sforsować
to i tak kilkadziesiąt metrów dalej na drodze leżą olbrzymie głazy, które ostatecznie
zagradzają drogę. Dalej możemy przemieszczać się na własnych nogach lub rowerem (co mimo
fatalnej nawierzchni jest dość częste). Stromymi serpentynami droga opuszcza się
o 100 m i dalej trawersuje pasmo w pewnym oddaleniu od głównego
grzbietu. Poniżej widać staw Laguna de Aguas Verdes. Nie warto jednak do niego
schodzić. Mniejszym wysiłkiem można zdobyć wodę idąc drogą (niecały kilometr) do miejsca
gdzie w lewo (na północ) wyprowadza ścieżka na szczyt Cerro de los Machos
(3327 m) przez Vasares del Veleta. Tutaj znajduje się maleńki stawek, lub jak
kto woli duża kałuża (ale dość głęboka).
Nawierzchnia drogi staje się odrobinę lepsza. Mijamy leżącą poniżej grupę stawków Lagunas
de Rio Seco. Dobre miejsce do nabrania wody, jeżeli chcemy nocować w odległym
o 2 km, małym kamiennym schronie Refugio Villa Vientos. Leży on tuż
poniżej miejsca gdzie droga przecina odchodzący na południe grzbiet góry Punta
de Loma Pelada (3185 m) - wierzchołek o 300 m na południe od
głównego grzbietu.
Możemy również skrócić drogę idąc ścieżką przez przełęcz między głównym grzbietem
a Punta de Loma Pelada. Po drugiej stronie grzbietu znajduje się kolejny duży,
kamienny schron - Refugio de La Caldera. Jest to najlepsze miejsce na
nocleg przed zdobyciem Mulhacéna. Stawy zaznaczone na mapach wokół schronu często
wysychają w lecie. Wyjątkiem jest odległy o 200 m na zachód Laguna
de la Caldera. Znajdują się w niej bardzo malutkie, czerwone organizmy.
Według oficjalnych informacji Parku Narodowego nadaje się ona do spożycia po
przegotowaniu. Nie mniej jednak wielokrotnie odnotowywano spożywanie surowej wody
z tego zbiornika bez żadnych negatywnych następstw.
Rozpoczyna się tu kilka ścieżek prowadzących na szczyt. Wszystkie łączą się wyżej ze
sobą. Podejście jest strome ale nie wymaga używania rąk, zajmuje około 1,5 godziny
ze schronu. Podczas podejścia możemy podziwiać
"naszą" dolinę
ze stawem i schronem. Na szczycie betonowy słupek, mała kapliczka
i kilka ruin niewielkich budowli (wiatrochrony?). Podobnie jak na Pico
de Veleta wspaniałe widoki. Na północ opada stroma ściana skalna, prowadzono
na niej drogi wspinaczkowe. Sprzętu wspinaczkowego wymaga również przemieszczanie się
granią dalej na wschód przez szczyty La Alcazaba (3364 m)
i Puntal de Vacares (3143 m). Można je stosunkowo łatwo zdobyć
(lub obejść) od południa.
Jeżeli dysponujemy własnym transportem, skorzystamy z busa parkowego
i zrezygnujemy z Pico de Veleta możemy zdobyć
Mulhacén i wrócić do Granady w jeden dzień. Warto chyba
jednak rozłożyć to na dwa dni, z noclegiem w którymś schronie.
Z innych tras można brać pod uwagę dotarcie tu drogą przecinającą Sierra Nevada
od jej drugiego (południowego) końca. Zaczyna się ona w wiosce Capileira
(1432 m). Niedaleko leżą jeszcze wioski Bubión (1299 m)
i Pampaneira (1055 m). W tej ostatniej znajduje się punkt informacyjny parku
narodowego (tel. 95/8763127). Miejscowości te posiadają w ciągu dnia kilka
połączeń autobusowych z Granadą. Przejeżdżają przez nie autobusy jadące do
Múrtas, Bérchules i Ugíjar. Capileira jest najwyżej położonym
miejscem do którego można dojechać własnym samochodem. Dalej tylko pieszo lub rowerem.
Kursują również busy parku narodowego, dojeżdżając do Alto del Chorrillo na wysokość
około 2700 m. Tutaj również dochodzi ze wschodu ścieżka z Trevélez.
Dobry punkt widokowy. Niedaleko stąd odchodzi w dół, w lewo, na zachód droga
do schroniska Refugio del Poqueira, a na wprost droga prowadzi do kamiennego
schronu Refugio de La Caldera pod Mulhacénem, znanym nam już
z opisu trasy z Solynieve. Z miejsca gdzie rozgałęziają się drogi można pójść
bezpośrednio na szczyt, grzbietem od południa, praktycznie bez ścieżki, przez
Mulhacén II 3362 m. Około 3 godziny. Jeżeli skorzystamy z busików
parku narodowego podwożących turystów to możemy bez problemu zrobić tą trasę w jeden
dzień.
Możemy również rozpocząć pieszą wędrówkę z Trevélez (kilka połączeń dziennie
z Grenady). Zdaniem jej mieszkańców wioska słynie z wybornej jamón
serrano (szynka górska) i miana najwyżej położonej wioski w Hiszpanii.
O ile to pierwsze bezsprzecznie jest prawdziwe, to drugie wyłącznie jeżeli założyć
że kurort narciarski Solynieve to nie wioska.
Z wioski kierujemy się w górę na zachód. Najpierw asfaltem, a potem
serpentynami drogi gruntowej do wysokości 1800 m. Do miejsca gdzie jest ona przecięta
ogrodzeniem. Stąd do góry, początkowo bez ścieżki, później pojawiają się drobne ścieżynki,
wyżej łączące się w wyraźną ścieżkę. Do Alto del Chorrillo (około 2700 m)
z Trevélez jest około 5 godzin marszu bez żadnych źródeł wody.
Z rozjazdu obok bezpośredniego wejścia na szczyt (przez Mulhacén II),
możemy zejść w dół, w lewo, na zachód droga do schroniska Refugio del
Poqueira (około 2500 m) odległego o około 1 godzinę marszu. Jest to
normalne, płatne (około 10 €) schronisko; tel. 95/8345154, 95/8672384.
Możemy przenocować również w kamiennym schronie Refugio de La Caldera
pod Mulhacénem, znanym nam już z opisu trasy z Solynieve (około
2 godzin od rozjazdu). Nocleg w schronie ma tą przewagę nad schroniskiem że
rano nie będziemy musieli tracić dwóch godzin na strome podejście na przełaj do miejsca
gdzie zaczyna się ścieżka wprowadzająca na szczyt. Tą wycieczkę trudno traktować jako
jednodniową.
Z Trevélez możemy wejść na Mulhacén przez Cañada
de las Siete Lagunas. Ścieżka zaczyna się w najwyższej części
Trevélez. Początkowo prowadzi w górę zboczem nad doliną potoku Río
Trevélez, później skręca ostro pod górę. Spory kawałek prowadzi przy kanaliku
którym płynie woda rozprowadzana ze strumieni. W wyniku jej przesiąkania poniżej
nich znajdują się pastwiska. Ścieżka wyprowadza nas do polodowcowej Cañada
de las Siete Lagunas (Dolina Siedmiu Jezior). Strumień wypływając
z niej tworzy tu wodospad. Z Trevélez około 7 godzin.
W dolinie dogodne miejsce na nocleg. Przy Laguna Hondera (najniżej położony
staw) znajduje się koleba. Na niektórych mapach została ona błędnie zlokalizowana
głębiej w dolinie. Do szczytu jest stąd jeszcze 1,5 godziny. Zaraz przy
kolebie ścieżka wprowadzająca zakosami na grzbiet. Prowadzi ona na grzbiet łączący
Mulhacén i Mulhacén II. Po prawej stronie strome zbocze nad
Cañada de las Siete Lagunas. Pod koniec ścieżka rozdziela się
i niknie wśród kamieni.
Trasą Vereda de la Estrella od północy, z Güéjar Sierra,
doliną Rio Real, z przejściem przez główny grzbiet do kamiennego schronu
Refugio de La Caldera pod Mulhacénem.
SCHRONY
W pobliżu opisywanych tras znajdują się trzy kamienne schrony. Wszystkie
posiadają na wyposażeniu piętrowe prycze, stół, ławy, haki do wieszania plecaków,
zmiotkę i łopatkę. Nocleg w nich jest bezpłatny, nie ma w nich
żadnej obsługi. Trzeba mieć karimatę i śpiwór. Na podłodze może się zmieścić
dodatkowo co najmniej tyle osób co na pryczach. Najmniejszym i w najgorszym
stanie (być może dlatego nie jest zaznaczony na wszystkich mapach) jest schron
Refugio Villa Vientos. Dwa większe schrony to Refugio La Carihuela
i Refugio de La Caldera. Ten pierwszy leży przy przełęczy pod
szczytem Veleta, a drugi pod szczytem Mulhacén, na miejscu
rozebranego schroniska Félix Méndez.
EKWIPUNEK
Do noclegów w kamiennych schronach wystarczy karimata i śpiwór. Jeżeli
planujemy biwaki w innych miejscach warto rozważyć zabranie płachty biwakowej
zamiast namiotu. Często ciężko jest znaleść wystarczająco dużo płaskiego miejsca by
rozbić namiot, również podłoże na ogół jest bardzo kamieniste i trudno wbić
szpilki. Trzeba pamiętać o zabezpieczeniu przed mocno operującym słońcem
(czapeczka, długie rękawy w koszulce i krem przeciwsłoneczny). Przydaje się duża
butelka na wodę, gdyż w wyższych partiach nie ma źródeł, a temperatury
często są wysokie. Kartusze gazowe możemy zakupić w Maladze w dziale sportowym
domu towarowego El Corte Inglés, ok. 700 m na północny-wschód od dworca
autobusowego (pytać miejscowych, oni świetnie wiedzą gdzie to jest). Kartusze możemy
również zakupić w Grenadzie w sklepie sportowym przy Gran Víale
de Colón (ulica pokonywana przez autobus z dworca do centrum), 200 m
na północ od katedry, po zachodniej stronie ulicy.
MAPY
O mapy należy pytać w sklepach z pamiątkami turystycznymi.
W Polsce w specjalistycznych księgarniach można od czasu do czasu dostać mapę
Sierra Nevada La Alpujarra w skali 1 : 40 000, wydawnictwo
Editorial Alpina. Dołączono do niej krótki informator w językach hiszpańskim
i angielskim. Fragment tej mapy
TUTAJ.
ROWER
Najwyższa droga Europy (3380 m) wprowadzająca niemal na wierzchołek szczytu
Veleta (3396 m) przyciąga sporo rowerzystów. Niektórzy decydują się również
na zjazd do wioski Capileira (zamiast wracać do Granady tą samą trasą). Warto pamiętać
że (jadąc od Granady) kilkaset metrów przed przełęczą w głównym grzbiecie
kończy się asfalt (jest on dalej na drodze prowadzącej w lewo, w kierunku
szczytu), a zaraz za przełęczą staje się ona bardzo kamienista. Jej jakość powoli
(ale systematycznie) poprawia się w miarę posuwania się w dół. Przejeżdżają tą
trasę nawet rowery z sakwami i na cienkich kołach, choć są tam miejsca przez
które rower trzeba będzie prowadzić.
LUDZIE
Ludność miejscowa całkiem życzliwa. Natomiast odwrotnie proporcjonalnie do jej życzliwości
kształtuje się znajomości języków obcych. Nawet wśród ludzi zawodowo związanych
z turystyką podstawowa znajomość języka angielskiego nie jest oczywista. Czasami
słychać pytania o język francuski. Wśród Hiszpanów przeważa stadny model turystki
górskiej, od kilku do nawet stu osób w jednej grupie. Generalnie to najpierw ich
słychać, a dopiero potem widać. Mapa jest wśród nich rzadkością. Ale zawsze znajduje
się "dowódca" dobrze znający topografię terenu. Mimo dużej beztroski grupy
"dowódca" sprawuje kontrolę nad uczestnikami wycieczki, wprowadza ład
i porządek, a jego polecenia są wykonywane bez szemrania.
LINKI
Sierra Nevada:
Wędrówka w Sierra Nevada
Kolejna wędrówka w Sierra Nevada
Grupa Rowerowy Białystok
RowerowaRodzinka.pl: Hiszpania 2005
Najwyższe przełęcze Europ - Grupa Rowerowa 'Glob' - Baltazar, PePe, Krzyś Chojko
Mulhacén u innych:
Wysokogórski Klub Ekspedycyjny
W języku hiszpańskim:
Park Narodowy Sierra Nevada
Strona o górach